Ceny paliwa w Polsce

Kierowcy z zadowoleniem w ostatnim roku odwiedzali stacje paliw. Zamieszania na światowych rynkach paliw związane ze zniesieniem embarga na ropę z Iranu, walka o zbyt rapy na Chińskim rynku miedzy Rosją a krajami arabskimi i w konsekwencji wciąż spadająca cena baryłki ropy. Obecnie mamy najtańsze paliwo od ponad 5 lat. Dziś wspominając sytuacje, w której za jeden litr musieliśmy płacić 6 PLN brzmi, jak nieprzyjemne zdarzenie z historii, o którym nikt już nie chce pamiętać. Według analityków i ekspertów w nowym roku możemy liczyć na dalsze spadki cen paliw, zwłaszcza oleju napędowego. Oczywiście należy liczyć się z pewnymi podwyżkami o okresie wakacyjnym, kiedy to znacznie wzrasta popyt na paliwa. Na początku 2016 roku powinniśmy spodziewać się, że za litr diesla zapłacimy około 4, 30 zł, Pb 95 około 20 groszy więcej, czyli 4, 50 PLN, a za gaz LPG około 1, 90 – 2 zł.

Obniżki ku uciesze kierowców

W ostatnim półroczu ceny wszystkich paliw spadły o około 15 %. Kierowcy śledzący kurs cen mogli zauważyć, że z każdą wizyta na stacji zostawiali coraz mniej pieniędzy. W przypadku ON byliśmy świadkami spadku wartości 1 litra tego paliwo o około 70- 80 groszy. W efekcie w końcówce roku mogliśmy usłyszeć informację o tym, że cena przekroczyła barierę 4 złotych. Także właściciele samochodów z silnikami benzynowymi nie mogą czuć się poszkodowani. Z miesiąca na miesiąc cena popularnej 95-tki spadała, aby przywitać Nowy Rok na poziomie 4, 20. Średnia cena gazu LPG z całym kraju w obecnej chwili wynosi poniżej 2 złotych za litr. Nierzadko można spotkać punkty, w których można zatankować nawet o 20-30 gr mniej. Tak niski poziom tego paliwa jest spowodowany wysokim poziomem wydobycia, przy ograniczonym popycie. Ostatni raz kierowcy samochodów z instalacją LPG tankowali tak tanio 6 lat temu, kiedy średnia cena tego paliwa kształtował się w okolicy 1, 95 zł/l.

Kolejne obniżki, dlaczego nie?

Walka między Rosją a Arabią Saudyjską ma charakter wojny na wyniszczenie. Ten, kto pierwszy straci odbiorców i zmniejszy wydobycie zostanie pokonany. Mimo wielkiego spadku ceny baryłki ropy do poziomu około 32 dolarów, czołowi eksporterzy nie zamierzają zwolnić tempa. Dla Rosji, która opiera swój budżet na wpływach z handlu ropą nie ma innego rozwiązania, jak konkurowanie na rynku. Od czerwca 2014 roku ceny za baryłkę zaczęły spadać (około 110 USD/ baryłka) do dzisiejszego poziomu. W obliczy zalewu ropy z Iranu, walki o rynek azjatycki kierowcy na polskich stacjach mogą tylko zacierać ręce i liczyć na kolejne spadki cen, zwłaszcza oleju napędowego. Jeśli tempo spadku notowań ropy się utrzyma to już wkrótce możemy się spodziewać ceny na poziomie 3, 5 zł. Czy są ku temu jakiekolwiek przesłanki? Tak. Rosja szykuje się do ofensywy na europejskim rynku. Przygotowuje ogromne ilości oleju napędowego, wysokiej jakości, którymi chce konkurować z arabskim paliwem na naszym rynku. W całej tej euforii pamiętać należy, że część ceny paliw, to podatki, a ich chyba nie będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *