Przerywany czas pracy kierowcy – co to takiego?

Ten system pracy został uregulowany w ustawie o czasie pracy kierowców z dnia 16 kwietnia 2004 roku. Na czym on dokładnie polega? Na ustalonym z góry rozkładzie jazdy, który uwzględnia jedną przerwę w ciągu dnia pracy. Co ważne, taka pauza nie może trwać więcej niż 5 godzin. Wynika to z prostej rachuby. Czas pracy wraz z przerwą nie może przekroczyć 13 godzin, gdyż tylko w takim przypadku możliwe jest zapewnienie 11 godzinnego odpoczynku dziennego.

Natomiast taki odpoczynek przysługuje każdemu kierowcy zgodnie z obowiązującymi normami prawnymi. W przypadku kierowców pracujących na tzw. regularnych trasach do 50 km taką przerwę można wydłużyć do 6 godzin. Warunek jest taki, że okres pracy nie może być dłuższy niż 7 godzin. Zgodnie z przepisami przerywanego czasu pracy nie należy łączyć z systemem pracy weekendowej czy pracy w ruchu ciągłym. Poza możliwością wyłączenia przerwy z okresu pracy kierowcy niczym nie różni się od podstawowego systemu pracy obowiązującego wobec pracujących w transporcie drogowym. Jeśli w czasie tzw. przerwy kierowca otrzyma polecenie od swojego szefa, to jego praca traktowana jest jako godziny nadliczbowe. W tym miejscu pojawia się problem czy nie stanowi to naruszenie uregulowań odnośnie dziennego i tygodniowego czasu pracy. Niestety, przepisy tej kwestii nie rozstrzygają. Wielu ekspertów uznaje, że są to tzw. średniotygodniowe przekroczenia. Tym samym pracownikowi należy się za ten czas zapłata. Wynosi ona 100% wynagrodzenia wynikającego z zaszeregowania danego pracownika zgodnie z jego stawką godzinową lub miesięczną. Istnieje szansa, że zostanie uznana za zgodną z prawem nawet jeśli sąd dopatrzy się przekroczenia norm dobowych czy tygodniowych. Brak jasnych i przejrzystych przepisów dotyczących takich sytuacji utrudnia prawidłowe funkcjonowanie firmy. Przedsiębiorca może zostać oskarżony o łamanie prawa, mimo że wcale nie zamierzał. Należy mieć nadzieję, że w pewnym momencie ustawodawca ureguluje ten temat.

DMC a przerywany czas pracy

DMC to skrót od dopuszczalnej masy całkowitej. To masa pojazdu wraz z załadunkiem na postoju, która jest dopuszczona przez dane państwo do zarejestrowania i poruszania się po publicznych drogach. Jest to masa deklarowana i może różnić się od tzw. rzeczywistej masy całkowitej. Należy zauważyć, że stosowanie się do przepisów wynikających z ustawy o czasie pracy kierowców jest całkowicie niezależne od dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. W tej sprawie wypowiedział się nawet Sąd Najwyższy. Uznał on, że pracę w systemie czasu pracy przerywanego można wykonywać na pojazdach niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej. Orzeczenie w tej sprawie zostało wydane w 2009 roku, więc stosunkowo niedawno. Tym samym rozwiane zostały wszelkie ewentualne wątpliwości. Przedsiębiorcy i kierowcy pracujący właśnie w takim systemie mogą spać spokojnie. Tym samym zyskali pewność, że nie łamią przepisów prawnych w tym zakresie i nie narażają się na np. kary finansowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *